Jeden dzień, w którym Twój zespół ćwiczy prawdziwe rozmowy.
Ktoś w zespole od tygodni robi coś, co wszystkich uwiera. Każdy to widzi. Temat czeka na najbliższe 1:1, potem na review, potem „na lepszy moment”. Brzmi znajomo?
Przez sześć godzin ćwiczymy dawanie i przyjmowanie feedbacku na Waszych sytuacjach z pracy. Teorię każda osoba zabiera ze sobą w workbooku, więc na sali zostaje czas na to, czego z kartki nie da się nauczyć.
30 minut online. Opowiesz mi, co się u Was dzieje, a ja powiem wprost, czy ten warsztat ma dla Was sens.
Większość zespołów, z którymi rozmawiam, słyszała o kanapce, o SBI albo o FUKO. Kłopot zaczyna się w chwili, kiedy temat jest niewygodny, druga osoba reaguje emocjonalnie albo sytuacja nie pasuje do żadnego schematu.
Badacze nazywają to organizacyjnym milczeniem. Ludzie odpuszczają trudne tematy z obawy przed konfliktem, z niepewności, jak to powiedzieć, albo ze strachu przed reakcją. Problemy są znane i latami leżą nieruszone.
Od tego zaczynamy warsztat.
Morrison i Milliken, badania nad organizacyjnym milczeniem.
Cały dzień jest ułożony tak, żeby ludzie wyszli z doświadczeniem rozmowy, a nie z kolejną prezentacją w folderze.
Przez większość dnia ćwiczycie. Zaczynamy od Waszych własnych doświadczeń z feedbackiem: tych, które kiedyś naprawdę pomogły, i tych, które długo siedziały w głowie. Z nich wyciągamy, co w rozmowie działa, a co ją psuje.
Potem przychodzi czas na prawdziwe rozmowy. Dajecie feedback, przyjmujecie go i przyglądacie się sobie nawzajem, na sytuacjach z Waszej pracy. Po każdym ćwiczeniu siadamy razem i omawiamy, co się wydarzyło. Tu dzieje się najwięcej, bo najszybciej uczymy się na własnych reakcjach.
Sam schemat rzadko sprawia, że ktoś w końcu zaczyna trudną rozmowę. Dlatego na sali zajmujemy się tym, co ją blokuje: obawą przed reakcją, odkładaniem „na lepszy moment”, odruchem obrony, kiedy to my dostajemy feedback.
Ćwiczymy, jak zauważyć swoją pierwszą reakcję i nie oddać jej sterów rozmowy. Jak przejść od etykiety do tego, co się wydarzyło, jaki to miało wpływ i co dalej. Każdy pracuje na swoich sytuacjach, tych, które naprawdę ma przed sobą.
Zrozumienie, że nie potrzeba różnych modeli wyuczonych na pamięć i jest dużo lepsze podejście do tego.Odpowiedź z ankiety po warsztacie na pytanie: „Co z warsztatu było dla Ciebie najbardziej przydatne?”
Ostatnia część dnia to feedback jako nawyk. W grupach wymyślacie, co możecie zrobić, żeby feedback był zwykłą częścią Waszej pracy, i wybieracie proste praktyki, od których da się zacząć następnego dnia.
Wychodzicie z ustaleniami, które ktoś zapisał i za które ktoś wziął odpowiedzialność.
Każda osoba dostaje workbook dla liderów i zespołów w IT. To zeszyt do pracy na warsztacie i długo po nim. Jest w nim to, co na zwykłym szkoleniu zajęłoby pół dnia slajdów:
Workbook i karty z opisem metod feedbackowych, korzystam z nich :)Odpowiedź z ankiety po warsztacie na pytanie: „Co z warsztatu było dla Ciebie najbardziej przydatne?”
Dwie edycje, dwie świetne grupy. Dużo ruchu, dużo rozmów, dużo śmiechu i sporo papieru na podłodze.





Od rzeczy, których nie mówimy, przez samą rozmowę, aż po nawyki zespołu. Z przerwą na kawę i na lunch.
Zaczynamy od sytuacji, które znacie z własnej pracy. Sprawdzamy, co nas zatrzymuje przed rozmową i co dzieje się później, kiedy temat zostaje przemilczany.
Na Waszych doświadczeniach wyłapujemy, co sprawia, że rozmowa pomaga, i w którym momencie przestaje działać.
Ćwiczymy przejście od etykiet i ocen do obserwacji: co się wydarzyło, jaki to miało wpływ i co dalej. Bez kurczowego trzymania się jednego modelu.
Przyglądamy się obronie, kontratakowi i wycofaniu. Uczymy się zauważać swoją pierwszą reakcję i dopytywać, zanim odpowiemy.
Najdłuższa część praktyki. Dajecie i przyjmujecie feedback na sytuacjach z pracy i od razu dostajecie informację zwrotną o tym, jak prowadzicie rozmowę.
Grupa wybiera proste praktyki, które może zacząć stosować od następnego dnia, żeby feedback stopniowo stawał się naturalną częścią pracy zespołu.
Feedback nie musi być idealny, żeby był przydatny. Wystarczy, że jest konkretny, blisko wydarzenia i kończy się jednym małym krokiem.
Tak sposób prowadzenia oceniła każda osoba, która wypełniła ankietę.
„Lepiej wiem, jak reagować, kiedy dostaję feedback.” Średnia odpowiedzi.
„Potrafię lepiej odróżnić fakt od oceny czy etykiety.” Średnia odpowiedzi.
Ankieta po warsztacie w MasterBorn, wrzesień 2026.
Anonimowe odpowiedzi z ankiety po warsztacie, publikowane za zgodą autorów.
Myślę, że z tego warsztatu będę czerpał garściami przez długi czas, i to nie tylko zawodowo, ale też w życiu prywatnym.
Przede wszystkim wymiana doświadczeń. Nie tyle historie, jakie były opowiadane, ale to, w jaki sposób ludzie je mówiący odbierali poprzednie feedbacki i na co zwracają uwagę. Był to taki żywy przykład.
Zrozumienie, że nie potrzeba różnych modeli wyuczonych na pamięć i jest dużo lepsze podejście do tego, oraz zrozumienie, jak dobrze przyjmować feedback. Zdecydowanie będę wychwalał i polecał.
Bardzo warto przyjść na taki warsztat. Otwiera furtkę w głowie na tematy, które wcześniej nie były znane.
Jestem liderką, mentorką i trenerką. Pracuję z osobami i zespołami w IT. Łączę doświadczenie pracy blisko zespołów, produktów i liderów z wykształceniem mentoringowym oraz z obszaru psychologii w zarządzaniu.
Przez lata pracowałam w środowisku technologicznym, w którym feedback jest częścią codziennej współpracy: 1:1, review, praca projektowa, trudne rozmowy i branie odpowiedzialności. Dlatego moje warsztaty są osadzone w sytuacjach, które ludzie naprawdę spotykają w pracy.
Zależy mi na tym, żeby po warsztacie nie tylko „wiedzieli więcej”, ale mieli kilka sposobów działania, które potrafią zastosować już następnego dnia.
Cena warsztatu obejmuje przygotowanie, prowadzenie i materiały dla uczestników.
Albo napisz do mnie. Potrzebujesz oferty do przekazania w firmie? Wyślę ją w PDF.
17–20 osób. Ten sam sześciogodzinny program, z pracą zorganizowaną pod większą liczbę uczestników.
Do 16 osób. Warsztat plus anonimowa diagnoza przed nim, przykłady dopasowane do sytuacji w organizacji, 90-minutowe spotkanie follow-up po 3–4 tygodniach i konsultacja końcowa z osobą zamawiającą.
Przy warsztacie stacjonarnym poza Szczecinem koszty dojazdu i ewentualnego noclegu ustalamy osobno.
Bezpłatne 30 minut online. Opowiadasz, co się dzieje w zespole i po co Wam ten warsztat. Mówię wprost, czy to dobry format.
Rozmowa przygotowująca z osobą zamawiającą. Wybieram przykłady i ćwiczenia pod Wasz kontekst.
Sześć godzin razem, a po nim krótkie podsumowanie z rekomendacjami dla zespołu.
Rozmawiamy o nich, a każdy model ma w workbooku osobną kartę z opisem, kiedy się przydaje. Przy ćwiczeniach można po nie sięgać. Cały dzień kręci się jednak wokół samej rozmowy, bo to ona jest trudna: zacząć, powiedzieć konkretnie i nie spanikować, kiedy druga osoba zareaguje.
Dla liderek, liderów i całych zespołów w IT: developerskich, produktowych, QA, designu. Program ustalam po rozmowie z osobą zamawiającą, więc uwzględniam doświadczenie uczestników i to, z czym dziś się mierzycie.
Jedno i drugie. Przy warsztacie stacjonarnym poza Szczecinem koszty dojazdu i ewentualnego noclegu ustalamy osobno.
Dla grupy 17–20 osób jest wariant za 9 500 zł netto, z tym samym programem. Przy większej liczbie napisz do mnie, zastanowimy się razem nad formatem.
Workbook „Feedback, który pomaga”, który zostaje z nimi na dłużej, i certyfikat uczestnictwa z numerem, który można sprawdzić na takpoludzku.pl/certyfikat. Osoba zamawiająca dostaje krótkie podsumowanie z rekomendacjami.
Tak. Napisz albo umów się na rozmowę, a wyślę ofertę w PDF z programem i ceną, żeby łatwo było ją przekazać dalej.
Tak, wszystkie ceny warsztatów podaję netto.
Wystarczy 30 minut. Posłucham, dopytam i powiem wprost, czy ten warsztat Wam pomoże, a jeśli tak, jak go dopasować. Decyzję podejmiesz potem, na spokojnie.
Wolisz maila? aneta@takpoludzku.pl